Już 9 marca 2026 roku odbędzie się polska prapremiera komedii „A więc to miłość" (Es ist also liebe) autorstwa Stephana Eckela w tłumaczeniu Jacka Kaduczaka. Wcześniej, 7 i 8 marca, zaplanowano spektakle przedpremierowe, które będą wyjątkową propozycją dla widzów z okazji Dnia Kobiet.
Nowa realizacja Teatru TeTaTeT zabierze publiczność do Paryża – świata wielkiej mody, w którym liczy się każdy detal: krój marynarki, odcień jedwabiu i perfekcyjnie wykreowany wizerunek. To rzeczywistość, w której nic nie dzieje się przypadkiem, a prawda bywa najbardziej ryzykowną kolekcją sezonu.
Gdy jeden z największych kreatorów mody postanawia zrobić coś zupełnie nieprzewidywalnego i posłuchać serca, jego idealnie skrojony świat zaczyna się pruć w szwach. Ambicje, rodzinne oczekiwania, zawodowe zależności i miłość, która nie chce podporządkować się żadnym schematom, prowadzą do serii zaskakujących wydarzeń. Bohaterowie wiedzą wszystko o modzie – ale znacznie mniej o uczuciach. A to zawsze zapowiada albo katastrofę... albo wielką rewolucję.
„A więc to miłość" to błyskotliwa, pełna inteligentnego humoru komedia o tym, jak bardzo boimy się być sobą i jak daleko potrafimy się posunąć, by zachować pozory. Spektakl z lekkością i przekorą pokazuje świat, w którym wszystko można zaplanować – poza uczuciem.
W centrum opowieści znajduje się Hermès Fontaine – gwiazda świata mody: wrażliwy, utalentowany i uwielbiany. Jego życie wydaje się idealne. Przynajmniej według Florence Fontaine – charyzmatycznej, bezkompromisowej matki, głęboko przekonanej, że miłość, szczęście i przyszłość syna można zaprojektować z taką samą precyzją jak kolejną kolekcję haute couture. Problem pojawia się wtedy, gdy w tym perfekcyjnie kontrolowanym świecie wydarza się coś, czego absolutnie nie było w planie.
Na scenie spotykają się: matka, która wie najlepiej; syn, który po raz pierwszy zaczyna słuchać serca; przyjaciel próbujący ratować sytuację; oraz bohaterka, która pojawia się zupełnie nie tam, gdzie powinna – i wywraca wszystko do góry nogami. Dialogi są ostre jak nożyce krawieckie, tempo szybkie, a humor inteligentny i momentami bezlitośnie celny. Pod warstwą komedii kryje się jednak bardzo ludzka opowieść o potrzebie akceptacji, strachu przed utratą wpływu i odwadze, by wreszcie powiedzieć: „to moje życie".
To spektakl o tym, że nawet najlepiej ułożony plan może rozsypać się w jednej chwili. I że czasem największym skandalem nie jest to, kogo się kocha – lecz fakt, że w ogóle odważa się kochać po swojemu.
„A więc to miłość" zapowiada się jako kolejna propozycja Teatru TeTaTeT, która – zgodnie z charakterem tej sceny – połączy inteligentną rozrywkę, błyskotliwy humor i ważne, uniwersalne treści.



