Laureat Grand Prix
Festiwalu "Złote Formaty" 2010

Z psem w świetokrzyskim lesie

AKowalska
Rozmiar tekstu:A-A+

W świętokrzyskich lasach czujemy się swobodnie, odpoczywamy i zyskujemy odporność, tak ważną w dzisiejszych czasach. Spacerujemy, jeździmy rowerami, czasem konno. Samotnie, w kameralnym towarzystwie, z rodziną. A bardzo często towarzyszy nam pies. Jak korzystać ze świętokrzyskich lasów wraz z psem, aby było odpowiedzialnie i zgodnie z prawem? Czy na teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego można wejść z psem? Podpowiadamy!

Psy w lesie na smyczy fot. Magdalena Paciorek

Fot. Magdalena Pawlik-Paciorek

Po pierwsze – w świętokrzyskich lasach z psem na smyczy
O tym, że w lesie chodzimy z psem na smyczy,  mówi art. 30 ustawy o lasach, zakazujący puszczania psa luzem na terenach leśnych. Dlaczego?

  • leśnicy co roku odbierają telefony zapłakanych właścicieli turystów, którym zgubił się w lesie pies;
  • pies, nawet najbardziej ułożony i przywiązany do pana, jest podatny na zew natury. Geny dzikich przodków dają o sobie znać, budzi się natura łowcy i pies może pognać za dostrzeżoną w lesie zwierzyną: zającem, dzikiem;
  • czworonóg może trafić w gęstwinie na „dom” rodzinny dzikich zwierzaków. Locha w obronie młodych nie zna kompromisów i nie raz domowy zwierzak został pokiereszowany w starciu z nadopiekuńczą, dziką matką warchlaków;
  • las to przede wszystkim mieszkanie dzikich zwierząt, które wyznaczają reguły. Zdarza się, że psy trafią na watahę wilków. Takie spotkanie kończy się dla ułożonych czworonogów tragicznie;
  • innym zagrożeniem dla biegających swobodnie po lesie psów są kłusownicze wnyki. Tu znów przytoczyć można doświadczenia leśników terenowców, którzy często odnajdują złapane na wnyki psy z okolicznych wsi i przysiółków;
  • wiedzione instynktem łowcy psy goniące za zwierzętami, tracą też często uwagę i mogą stać się ofiarą wypadków komunikacyjnych na drogach przebiegających przez kompleksy leśne.

Po drugie – w Świętokrzyskim Parku Narodowym z psem na wyznaczonym odcinku
Są fragmenty lasów, w których obowiązuje absolutny zakaz wstępu dla psów, nawet tych na uwięzi. Artykuł 15 ustawy o ochronie przyrody wprost opisuje takie miejsca – „W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony” (tych obszarów chronionych). Koniecznie należy uzupełnić tę listę o obszary, gdzie zakaz wstępu dla psów wynika z ogólnego zakazu wstępu dla ludzi, czyli: uprawy leśne do 4 m wysokości, ostoje zwierzyny czy powierzchnie badawcze.

W Świętokrzyskim Parku Narodowym można poruszać się z psem na smyczy na asfaltowym ok. 2 km odcinku z Huty Szklanej na Łysą Górę (Święty Krzyż).

Po trzecie – smycz w trosce o psa
Idąc z psem do lasu, jak wspomniano powyżej, zawsze powinniśmy pamiętać o smyczy lub otoku czyli specjalnej lince o znacznie dłuższej długości, ale pozwalającej na kontrolę czworonoga.

Jeśli wybieramy się na spacer czy wyprawę szlakiem turystycznym lub uczęszczanym duktem leśnym trzeba wzorem spacerów w przestrzeni zurbanizowanej pomyśleć o kagańcu.

W tym roku będziemy mieć wysyp kleszczy, które tylko czekają, aby wpiąć się w człowieka, ale nie pogardzą ciepłą skórą psa. Stąd po powrocie z lasu oglądajmy pod kątem kleszczy nie tylko siebie, ale i naszego pupila. Weterynarze zalecają też wyposażenie w specjalne odstraszające i nasączone repelentami obroże i stosowanie tzw. wcierek substancji chemicznych, tym bardziej, że nasze czworonogi kleszcze łapią także na łące, czy przydomowym trawniku.

Po czwarte – z psem także aktywnie
Z uroków lasu mogą korzystać do woli amatorzy dogtrekkingu i canicrossu czyli oficjalnych dyscyplin sportowych. Polegają one na chodzeniu i bieganiu z psem upiętym na smyczy z amortyzatorem, łączącej się z pasem na talii maszera. Pies biegnie przodem pomagając tym samym w biegu zawodnikowi.

PRZEPISY PRAWA
Wprawdzie przepisy nie regulują tego do końca jednoznacznie, ale w skrajnych przypadkach właściciel puszczonego wolno w lesie psa może być prócz pouczenia przez straż leśną, straż łowiecką czy policję również przez te służby ukarany mandatem w wysokości do 500 zł. Przepisy prawa dotyczą również lasów prywatnych, wszak tam też może żyć zwierzyna, która w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa.

Oprac. na podstawie informacji autorstwa Pawła Kosina z Nadleśnictwa Daleszyce